Mieszkańcy drżą, radni śpią

Mieszkańcy drżą, radni śpią

0
PODZIEL SIĘ

Niektórzy mieszkańcy Woli są narażeni na niedogodności związane z inwestycjami komunikacyjnymi, które służą naszej dzielnicy. Warto, by rządzący pamiętali o nich i podejmowali działania, aby zminimalizować zagrożenia oraz uciążliwości.

Osiedle ograniczone ulicami Wolska, Płocka, Kasprzaka i Skierniewicka to 10-piętrowe bloki z wielkiej płyty. Ich stan techniczny nie jest najlepszy – niektóre fundamenty osiadają. A mimo to władze zdecydowały, że to tu – po raz pierwszy w Warszawie – będzie budowane metro płytkie, tuż pod blokami. Radni PO utrzymują, że podjecie decyzji lokalizacyjnej poprzedziły spotkania z mieszkańcami. Jednak mieszkańcy o nich nie wiedzieli. Teraz słyszą oni, że trasa metra jest już zatwierdzona i niemożliwa do zmiany. Nie dziwi więc to, że protestują.

Podczas ostatniej sesji rady dzielnicy zwróciłam uwagę na konieczność poprawy informowania mieszkanców i konsultowania z nimi tak ważnych spraw. Postulowałam zagwarantowanie dodatkowych zabezpieczeń w trakcie budowy i eksploatacji metra, pomoc lokalnym przedsiębiorcom zagrożonym bankructwem z uwagi na zamknięcia ulic, przygotowanie się na odnalezienie i godne potraktowanie szczatków ludzkich (niektóre stacje będą zlokalizowane tuż przy miejscach kaźni z czasów Rzezi Woli) i inne. Radni PO utrzymują, że nie ma się czego obawiać, bo dotychczasowe procedury sprawdziły się w 100 proc., a spotkania nie są teraz potrzebne. Z tego przekonania nie wytrąca ich nawet przypominanie o pękaniu budynków przy ul. Świętokrzyskiej i na Pradze, zalaniu tunelu przy Wiśle czy upadkach przedsiebiorstw podczas budowy I części metra.

Budowa metra oraz budowa i remonty linii tramwajowych znacząco wpływa na życie większości mieszkanców Woli. Czy jednak władze robią wszystko, by mieszkańcy nie odczuli negatywnych skutków tych inwestycji?

Aneta Skubida,
radna Woli, Wola Zmian

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ