Mniej inwestycji, a droższe śmieci, parkowanie i bilety

Mniej inwestycji, a droższe śmieci, parkowanie i bilety

0
PODZIEL SIĘ

Urzędnicy tną inwestycje i zapowiadają podwyżki opłat – na sesji Rady Warszawy zarząd miasta przedstawi korektę budżetu na ten rok. 

Według nowego budżetu dochody wyniosą 18 270 543 619 zł, a wydatki 22 074 140 649. Dochody stolicy zmniejszą się o 1,5 mld zł w stosunku do zaplanowanego budżetu. Oznacza to deficyt na poziomie 3,8 mld zł, o prawie miliard złotych większy od założonego przed pandemią.

Według analiz skarbnika Warszawy, w latach 2020-25 spadek dochodów wyniesie łącznie 2,7 mld zł w stosunku do planów.

Jak tłumaczą urzędnicy, zmiany są spowodowane dodatkowymi obowiązkami nakładanymi przez rząd i ograniczeniami pandemicznymi: 202 mln zł mniej ze sprzedaży biletów komunikacji miejskiej, 233 mln zł mniej z podatku PIT, 126 mln zł mniej z CIT, 80 mln zł mniej z opłat za parkowanie, 69 mln zł mniej z odsetek na rachunkach czy 38 mln zł mniej z podatku od czynności cywilnoprawnych.

– Nasze ubytki w dochodach są bardzo podobne do tych, które – proporcjonalnie – notują inne samorządy – mówi prezydent Rafał Trzaskowski.

Urzędnicy chcą zmniejszyć nakłady na inwestycje: w tym roku planowali wydać na nie łącznie 3,5 mld zł. Kwota ta ma zmniejszyć się do 3,04 mld zł.

Ścięta została część inwestycji, m.in. tramwaj na Gocław, rewitalizacja linii tramwajowej Wilanów – Dw. Zachodni, budowa siedziby Sinfonii Varsovii, kładki nad Wisłą czy obwodnicy Śródmieścia.

Dochody miasta zmniejszą się w stosunku do planowanych także w kolejnym roku. Z tego powodu i z powodu nowych zadań, jakie otrzymuje miasto, urzędnicy prognozują zwiększenie zadłużenia budżetowego miasta do 9,4 mld zł do 2025 r. Miasto chce też wziąć kredyty z Europejskiego Banku Inwestycyjnego i Banku Rozwoju Rady Europy oraz planuje emisję obligacji, a także sprzedaż nieruchomości, która jednak nie obejmie nieruchomości z lokalami komunalnymi.

Urzędnicy postanowili podnieść również opłaty za parkowanie w centrum i za śmieci (przejście na rozliczenie wg taryfy wodnej).

Prezydent zapowiada też dyskusję nad cenami biletów: – Duże miasta podnoszą taryfy za komunikację miejską nawet o 30-40 proc. Uspokajam: u nas tak dużych podwyżek nie będzie. Ale musimy o tym z radnymi porozmawiać. Zwłaszcza, że wzrosną też rachunki za prąd. To będzie decyzja Rady i w tej chwili dopiero zaczynamy na ten temat rozmowy – zaznaczył Rafał Trzaskowski.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ